Seweryn Krajewski - Wszyscy do szalup
Tekst :
Pogoda zła, pogoda zła, pogańska,
a krypa ta, a krypa ta bezpańska
rozpada się na części sto
i wnet osiągnie dno.
Hula wiatr i gnie koślawy maszt. Radzę wam:
Wszyscy do sza, wszyscy do szalup, jazda!
Na drugi brzeg, na tamten brzeg bez kłamstwa.
Dryfujmy aż ukaże się
ten ląd jak miły pysk, patrz to to
to nasz startowy pas, droga do:
do jutra do, pojutrza do, do nieba do,
do ciebie do, do prawdy do, do siebie do,
do jutra do, pojutrza do, do nieba do,
do prawdy do, do siebie do, do kochania.
Wszyscy do sza, wszyscy do szalup, jazda!
Przyświeca nam, przyświeca nam rozgwiazda.
Gdzie jest ten kraj, gdzie słowo: daj?
Ach, nic nie znaczy już, patrz to tu,
to nasz startowy pas, wodny kurz:
do jutra…Seweryn Krajewski - Chory na smutek
Tekst :
Kłody pod nogi rzuć jeśli chcesz,
nie znaczą nic, jedna mniej czy więcej.
Kłody pod nogi rzuć, różny gest,
nie zmienisz nic, już przywykłem, jestem.
Mój głos, jak grom niech spadnie tu na znak.
Mój głos, tak nie odnajdzie Cię i w snach.
Mój głos, zaklęty przerwie krąg, mój głos.
Mój głos, Niagarą runie w mrok, mój głos.
Chory na smutek mów, co tam chcesz,
wśród pięciu strun życie jak za murem.
Chory na smutek spójże w twój sen,
targnę przez te drzwi obite skórą.
Mój głos…
Mój głos, tak cicho przerwie noc jak ptak.
Mój głos, dopóki starczy sił, by grać.
Mój głos, nonsensu skruszy gmach, mój głos.
Mój głos, na pewno zbudzi świt, mój głos.Seweryn Krajewski - Purpurowe żagle
Tekst :
Purpurowe żagle pierwszych snów
wyruszają w morze znów, i znów.
Małych kapitanów czeka wielka droga:
pierwszy szlak, drugi szlak.
Gubią się nadzieje gdzieś na skalnych progach.
Snu nam brak i szczęścia brak.
Granatowe żagle drugich snów
wyruszają w morze znów, i znów.
Razem z kobietami budujemy domy:
pierwszy raz, drugi raz.
Zawieszamy gniazda gdzieś na skałach stromych.
Mamy czas, wciąż mamy czas.
Wypłowiałe żagle trzecich snów
wyruszają w morze - brak nam słów.
Nauczeni w szkole skrywać to, co boli:
śnimy, że, śnimy, że
znów się narodzimy, znów się połączymy,
żeby żyć nie bardzo źle.